Witajcie Kochani,
Nawet nie przypuszczałam że kiedykolwiek sięgnę po sznurek konopny i zrobię z niego taki oto pleciony obrazek. Wszystkie materiały do użycia projektu zostały wygrzebane w czeluściach ogromnego strychu w starym domu mojej Babci. Ramka została reaktywowana dzięki naniesieniu świeżej warstwy lakieru, sznurek konopny pamięta lata 80-te zeszłego stulecia a korale pochodzą ze starego, nienoszonego już i uszkodzonego naszyjnika Babci :-)
Dzisiaj chcę Wam zaprezentować moją pracę inspiracyjną na nowe wyzwanie w Art-Piaskownicy wykonaną w technice supełkowej
Kto ma ochotę pochwalić się frywolitką, makramą a może robicie bransoletki przyjaźni czy cokolwiek innego w tej technice - serdecznie zapraszam do nas.
Jestem osobą kompletnie zieloną w "supełkowaniu" więc uplotłam takie całkiem prościutkie drzewko oliwne z drewnianymi koralikami imitującymi owoce ;-)
Należy potraktować moją - szumnie nazwaną -"makramę" z dużym przymrużeniem oka. Chciałam spróbować swoich sił i choć może nie ma za bardzo czego podziwiać - to i tak pochwalę się swoją - pierwszą w życiu - plecionką :-)))
Ocaliłam od zapomnienia kilka drobiazgów i nadałam im drugie życie zatem myślę że mogę spróbować sił w wyzwaniu na blogu Zielone koty:
Dzięki przynależności do Design Teamów bardzo często muszę wyjść ze swojej strefy komfortu i zmierzyć się z trudnymi czy zupełnie mi nieznanymi technikami. Są to nowe doświadczenia, dzięki którym sprawdzam swoje umiejętności, sama sobie rzucam wyzwania a że jestem osobą ambitną i staram się być kreatywna - te doświadczenia przynoszą bardzo dużo radości i motywują do pracy nad sobą , nad umiejętnościami i stylem :-)
Mam nadzieję że dzisiaj miło spędzicie tutaj swój czas a rosochate drzewko ze sznurka choć troszkę przypadnie Wam do gustu. W wolnych chwilach poćwiczę makramę, to bardzo fajna technika, dająca duże możliwości i ciekawe efekty :-)
Teraz żegnam się i serdecznie zapraszam na kolejne spotkanie,
Inka
