wtorek, 13 listopada 2018

Lampion świąteczny


Witajcie Kochani,


Pomiędzy pracami decoupage a kartkowaniem udało mi się poczynić już pierwsze projekty świąteczne :-) Wczoraj powstał klimatyczny lampionik w bardzo mroźnej, zimowej odsłonie z dostojnym jeleniem w roli głównej.
Lampion jest jedną z propozycji inspiracyjnych na dzisiejsze wyzwanie, które wystartowało właśnie na blogu Art-Piaskownicy.
Jako jego Gospodyni, chciałam zachęcić Was bardzo serdecznie do licznego uczestnictwa - po szczegóły i wytyczne zapraszam TUTAJ a u mnie możecie obejrzeć kilka fotek zimowego lampionu w odsłonie dziennej i wieczorowej.
Mam nadzieję że będzie on dla Was dobrą inspiracją do wykonania czegoś ciekawego na nasze wyzwanie i podpowiedzią do stworzenia magicznej ozdoby na zbliżające się świąteczne dni  :-)))
Czas upływa szybko, do Bożego Narodzenia  już niedaleko, myślę że to najwyższa pora, by poważnie pomyśleć o własnoręcznie  robionych ozdobach i zaplanować ich wykonanie.


A teraz pora pokazać moją prac:


Dzienna odsłona lampionu :-)))




























I wersja wieczorowa












W realu lampion jest o wiele bardziej klimatyczny, jego ciepłe, żółte światło nadaje wnętrzu wyjątkowego, magicznego charakteru. W tej chwili pięknie prezentuje się jako ozdoba stołu lub komody a w czasie świąt zostanie zawieszony w oknie lub postawiony pod bożonarodzeniowym drzewkiem :-)

Jestem ciekawa czy również planujecie wykonanie lampionów na tegoroczne Święta - najprostsze a bardzo efektowne można zrobić ze słoiczków lub ładnych musztardówek albo z ..... kieliszków :-)))

Jeśli macie ochotę zobaczyć jak wygląda lampion wykonany z kieliszka do szampana,  zapraszam do mojego zeszłorocznego wpisu - TUTAJ :-)


A dzisiaj żegnam się już z Wami, dziękuję że jesteście ciągle ze mną, zaglądacie tutaj i dzielicie się swoimi opiniami. Wszystkie komentarze są bardzo cenne a Wasza obecność - niezastąpiona:-)))

Uściski i pozdrowienia,
Inka

niedziela, 11 listopada 2018

Kalendarz adwentowy - KURS

Witajcie Kochani,


Dzisiaj jedenasty dzień miesiąca a więc czas na twórczość w duchu recyklingu :-)
Mam nadzieję że zechcecie pobawić się ze mną i stworzyć "coś z niczego" w dosłownym tego słowa znaczeniu.

Już niedługo rozpocznie się Adwent, okres oczekiwania  na pierwszą gwiazdkę i najpiękniejsze święta w polskiej tradycji. Przedgwiazdkową atmosferę można umilić zarówno sobie jak i bliskim w bardzo łatwy sposób - przygotowując prosty i oryginalny kalendarz adwentowy.
Moja dzisiejsza propozycja to wykonanie takiego kalendarza na bazie zużytego terminarza ale równie dobrym pomysłem będzie wykorzystanie starego notatnika lub niepotrzebnej już książki, nieaktualnego organizera czy zwykłego zeszytu :-)





 ZAPRASZAM:


 Potrzebne materiały:
- zużyty terminarz lub stara książka, notatnik, zeszyt,
- ozdobne tagi - zamiennie obrazki z nadrukowanymi cyframi od 1 do 24,
- kolorowe spinacze biurowe - 24 szt,
- nożyczki, klej
- wypełnienie kieszeni kalendarza - u mnie słodycze,
ale można umieścić też bileciki z wydrukowanymi 
postanowieniami na każdy dzień Adwentu ;-)



 Na wykonanie jednej kieszeni kalendarza zużyję dwóch kartek papieru.
Kieszenie chcę umiejscowić centralnie w środku terminarza
 Otwieram  dokładnie w połowie jego grubości,
odliczam po 24 kartki w obu kierunkach ( w lewo i w prawo).

Teraz opiszę jak wykonać kieszenie:

Pierwszą kartę zaginam po przekątnej
( jak na powyższym zdjęciu)



Odcinam  górny prawy trójkąt wyznaczony przez zagięcie papieru,
odkładam na bok - będzie mi jeszcze potrzebny!



 Kolejną kartkę zaginam w identyczny sposób jak poprzednia
ale jej nie odcinam a nakładam od góry na trójkątną kartkę!



Górny róg karty odwijam w odwrotnym kierunku
i zginam - jak na zdjęciu - powstaje klapka służąca 
do zamknięcia kieszeni


 Teraz muszę utworzyć spód mojej kieszeni.
 W tym celu sięgam po odcięty na początku, trójkątny kawałek papieru
i przycinam z niego pas o długości odpowiadającej długości dolnej krawędzi
kieszeni  oraz szerokości ok. 4 cm.
Pasek zaginam w trzech miejscach : najpierw w połowie 
czyli na drugim centymetrze szerokości
 a następnie odginam w drugą stronę na pierwszym i trzecim 
centymetrze szerokości - powstaje zygzak
( jak na zdjęciu)



 Zagięty w harmonijkę pasek smaruję klejem na dwóch krawędziach.
Element wklejam pomiędzy dwie karty przygotowane do utworzenia kieszeni.
 W tym celu karty rozkładam na dwie strony, pasek z naniesionym klejem
 doklejam do dolnej krawędzi prawej karty.



 Następnie na wierzch doklejam kartę trójkątną znajdującą się po lewej stronie.
Wklejony pasek utworzył  przestrzenne dno kieszeni.



 Do tak przygotowanego schowka  w końcowej fazie
tworzenia kalendarza będę wkładać słodycze lub bileciki 
z wydrukowanymi postanowieniami adwentowymi.



 Ostatnim etapem jest przypięcie ozdobnego taga
lub obrazka z cyferką odpowiadającą dacie 
na każdy kolejny dzień grudnia.



 W identyczny sposób tworzę 24 kieszenie mojego kalendarza.



 Do wnętrza wkładam zawartość i przypinam cyferki
za pomocą spinaczy biurowych



 Kieszenie wypełnione słodyczami 
pięknie rozkładają się na kształt wachlarza
i tworzą solidną podporę, utrzymującą w pionie moją pracę.
Natomiast trójkątne karty tworzą przestrzenną bryłę
której struktura wyglądem przypomina świąteczne drzewko :-)



 Aby dostać się do wnętrza każdej kieszonki,
wystarczy zdjąć obrazek przypięty spinaczem
i odchylić do góry zakładkę kieszonki.



 Kalendarz tworzy się łatwo i szybko,
mnie ta czynność zajęła niecałą godzinkę :-)



I największa zaleta tej pracy:
Mały zasób materiałów potrzebnych do jej wykonania,
oraz tworzenie w duchu recyklingu z wykorzystaniem 
rzeczy pochodzącej z odzysku :-)
Tak wykonany kalendarz będzie również bardzo oryginalną
przedświąteczną ozdobą  Waszego mieszkania.


Zaprezentowałam tutaj najprostszą jego formę ale dla ambitnych i  kreatywnych
 polecam ozdobić drzewko w nieco bardziej klimatycznym nastroju.
Dekorację można wzbogacić na różne sposoby: np.malutkimi szyszkami, plastrami
 suszonych pomarańczy, laskami cynamonu lub małymi gwiazdeczkami anyżu.
Krawędzie choinki można delikatnie potuszować lub przeciągnąć klejem i posypać brokatem.
Można również podbarwić karty terminarza flamastrem lub kredkami

UWAGA!
Przy użyciu akwareli lub innych farb, cienkie karty terminarza mogą się powyginać - dla jednych
będzie to stanowić wadę pracy, dla innych z kolei zaletę - wszystko zależy od gustu i upodobań.
Wybór oczywiście należy do Was.



Mam nadzieję że mój pomysł na taki nowatorski kalendarz adwentowy przypadnie Wam do gustu.
Zapraszam do korzystania z kursu a jeśli ktoś ma ochotę pochwalić się swoją pracą
 - proszę o pozostawienie linku w komentarzach, chętnie do Was zaglądnę:-)))

Na dzisiaj to już wszystko Kochani :-)
 A teraz poszukajcie w domu
fajnej bazy pod kalendarz i do dzieła.
Życzę dobrej, twórczej zabawy!!!

Pozdrawiam cieplutko,
Inka

piątek, 9 listopada 2018

Urodzinowo i łasuchowo


Cześć Kochani :-)



Dzisiaj przychodzę do Was z karteczką urodzinową pełną smakołyków. Papierową salaterkę wypełniłam papierową zieleninką i mnóstwem papierowych witamin :-) Słodkie owoce oraz napis w tle to wegańskie klimaty nawiązujące do prowadzenia zdrowego stylu życia. Ale przecież nie samą "trawą" człowiek żyje, więc tak dla kontrastu zaserwowałam coś na małe "połasuchowanie" - ciasteczka, muffinki, babeczki i markizy z kremem :-) Specjalnie dla Bożenki zrobiłam też malutkie, soczyste truskaweczki, na wykonanie których jakiś czas temu przygotowałam prosty kursik.
Jeśli macie ochotę z niego skorzystać - zapraszam TUTAJ.


Karteczka jest dość specyficzna pod względem tematycznym :-)
Po raz kolejny powtórzę że bardzo lubię projekty spersonalizowane, to takie małe wyzwania, które pozwalają na twórcze wykazanie się kreatywnością, pomysłowością i oryginalnością.

































Mam nadzieję że karteczka się spodobała, dla mnie największą frajdą było wykonanie małych truskaweczek - owoców, które o tej porze roku są u nas sporym luksusem. Papierowe, choć niejadalne, wyglądają smakowicie i przywołują na myśl ciepłe majowe dni - czas dojrzewania tych przepysznych owoców :-)

 ***

Kochani, chcę Was serdecznie zaprosić do odwiedzenia mojego bloga 11 listopada - wtedy przedstawię tutaj kursik na wykonanie recyklingowego kalendarza adwentowego mojego autorskiego pomysłu. Kto lubi tego typu prace z pewnością będzie zaskoczony materiałem, którego użyłam pod bazę do wykonania kalendarza :-)

Przed nami wydłużony weekend, dla mnie zapowiada się on bardzo pracowicie i kreatywnie. I choć miałam w planach tworzyć już w klimatach świątecznych, nagle nastąpiła nieoczekiwana zmiana. Na warsztat poszły prace na drewnie, w zupełnie nieświątecznym nastroju.

Więc pora już kończyć moje pisanie :-) Dziękuję Wam za odwiedzinki i każde miłe słowo, pozdrawiam gorąco i życzę udanego, słonecznego weekendu :-)))

Inka

wtorek, 6 listopada 2018

Kartka z jeżykiem

Witajcie :-)


Dzisiaj wpadam ekspresowo z karteczką w jesiennym klimacie.
Chcecie widzieć dokąd tupta sympatyczny jeżyk? - oczywiście do Moniki z gratulacjami dla ... przyszłej Babci :-)))
Karteczka typowo jesienna ale bardzo energetyczna i tak radosna, jak okazja, na którą miałam przyjemność ją  wykonać :-)))





































Korzystając z okazji serdecznie zapraszam do Art-Piaskownicy na kartkowe wyzwanie z liściem, gdzie inspiruję moją karteczką z jeżykiem :-)
Koniecznie zajrzyjcie i zobaczcie pozostałe prace moich zdolnych Koleżanek, zachęcam również do licznego udziału w naszym jesiennym wyzwaniu:-)))


Dzisiaj szybciutko i króciutko Kochani ;-) Teraz zmykam już do pracowni podgonić kilka rozpoczętych projektów a Was zostawiam w towarzystwie sympatycznego, kolczastego zwierzaczka :-)))

Uściski i pozdrowienia gorące,
Inka

niedziela, 4 listopada 2018

Monikowy Anioł

Witam w niedzielny poranek :-)


Niektórzy z Was już może nie raz i nie dwa widzieli Anioła namalowanego dla Moniki, ale obiecałam że poświęcę tej pracy oddzielny wpis i przedstawię ją bardziej szczegółowo.
Zatem dzisiaj zaprezentuję więcej zdjęć i przybliżę poszczególne detale pracy.

Historię jej powstania króciutko opisałam w poprzednim poście, natomiast dzisiaj skupię się na przedstawieniu technik i rodzaju preparatów, jakich użyłam do wykonania tego malowidła.

Obraz dość sporych rozmiarów (40 x 20 cm) został namalowany farbami akrylowymi na surowym drewnie sosnowym.
Przedstawia wizerunek Anielicy niosącej dobrą nowinę. Bardzo wymownym symbolem tego faktu jest kula z umieszczonym wewnątrz maleńkim serduszkiem - uosobieniem nowo poczętego życia, które zapoczątkowało łańcuszek szczęścia, nadziei i wielkiej radości w rodzinie Moniki

Zostałam poproszona o namalowanie Anioła w jesiennej scenerii, dlatego na gałęziach drzew nie widać już liści a jedynie czerwone owoce jarzębiny, natomiast postać przechadza się pomiędzy suchymi źdźbłami traw i  przekwitłych kwiatów.
Inspiracją do powstania takiej scenerii w tle był widok z mojego okna. Z końcem września w przydomowym ogródku na dobre zadomowiła się złota i ciepła jesień, jej piękne oznaki przeniosłam pędzlem i uwieczniłam na kawałku drewna :-)
Sama postać Anielicy jest subtelna, spokojna i bardzo pozytywna, jej ciepłe, wymowne spojrzenie skupia wzrok na bardzo znamiennym punkcie tej pracy - symbolu, który powinien dostrzec każdy Obserwator. Jest to niezwykle ważny, choć niewielki element mojej pracy :-)

Aby obraz zyskał bardziej magicznego charakteru, dodałam kilka rozświetlających, złotych smug i przepiękne, wypukłe elementy naniesione za pomocą maski i pasty strukturalnej. Dzięki temu zabiegowi praca nabrała wyjątkowej "mocy" :-)

Według pierwotnego założenia skrzydła Anioła miały być rozpostarte, jednak musiałam zrezygnować z takiego wizerunku postaci. Po naszkicowaniu wizji roboczej okazało się że tak namalowane skrzydła nie będą pasować do stylistyki, ponieważ zaburzają majestatyczny i spokojny wygląd Anielicy. Wydały mi się zbyt drapieżne i przytłaczające - musiałam zrezygnować z pierwotnego zamysłu.
Ostatecznie powstały bardzo wysoko uniesione ale nie rozpostarte - tak namalowane zdecydowanie bardziej mi się podobają i ładnie współgrają z charakterem postaci :-)

Końcowym etapem pracy było zabezpieczenie obrazu kilkoma warstwami matowego lakieru.


Kochani, tak w skrócie i ogólnikowo to byłoby na tyle. Nie chcę Was już dłużej zanudzać faktami technicznymi  - przy tej pracy tak sporo się działo że nie sposób wszystkiego opisać w skrócie - więc zapraszam do obejrzenia zdjęć :-)

































I na koniec muszę się troszkę pochwalić - w ostatnim czasie w mojej pracowni "rodzi się" dość sporo Aniołów. Jestem bardzo szczęśliwa i uradowana tym faktem, mam nadzieję że niosą ze sobą dobre przesłanie i są pozytywnie odbierane . Wkładam całe swoje serce i umiejętności by nadać tym pracom odpowiedniego charakteru. Chciałabym żeby ich emocjonalny wydźwięk był namacalny i  dostrzegany przez Odbiorców i Adresatów anielskich prac - dla mnie jest to bardzo istotne i niezwykle ważne :-)))


Życzę Wam miłej niedzieli i udanego, pogodnego tygodnia oraz dziękuję pięknie za odwiedzinki i przemiłe, pełne ciepła komentarze.

Do zobaczenia niebawem,
Inka