niedziela, 8 września 2019

Album na wakacyjne wspomnienia

Witajcie :-)




Moje tegoroczne wakacje przeminęły bardzo szybko - był to zarówno okres miłego wypoczynku jak również  twórczej pracy. Zdążyłam zaliczyć kilka wypadów w różne ciekawe miejsca i ogólnie bardzo miło spędzić czas z najbliższymi.
Po urlopie pozostały już tylko fajne wspomnienia, trochę opalenizny, która z dnia na dzień staje się coraz jaśniejsza ;-)  i mnóstwo fotografii.

Jako że cała moja familia lubi uwieczniać na zdjęciach wszystko, co w danym momencie jest godne ich uwagi a przy okazji rodzinnych spotkań powspominać "stare dzieje" i wspólnie przeglądać fotki, w tym roku chciałabym wykonać trzy albumy tematyczne ;-)

Dzisiaj pokażę, w jaki sposób ozdobiłam okładkę albumu przeznaczonego na fotografie z pobytu nad Bałtykiem. Przy okazji być może kogoś zainspiruję i zmotywuję do wykonania podobnego? ;-)

Do oklejenia strony tytułowej albumu użyłam papierów marki IDT Collection. Sklep oferuje dwie kolekcje w marynistycznych klimatach ''Nautical expedition'' i ''Seafaring adventure''. Jak dla mnie, obie są przepiękne i godne polecenia.
Do uzupełnienia kompozycji wykorzystałam różnego rodzaju dodatki: imitacja sieci rybackich została upleciona ze zwykłego jutowego sznurka i oczywiście nie mogło zabraknąć moich ulubionych elementów czyli tekturek, bez których nie wyobrażam sobie wykonania pracy scrapowej :-)
Swoje miejsce znalazły również media: biała farba akrylowa, tusz postarzający w kolorze brązu, brokat, granulat/mikrokulki oraz mgiełki ;-)

Najistotniejszym elementem pracy jest pamiątka przywieziona z Gdańska - to miniatura żaglowca, miejscowo wypełniona maleńkimi bursztynami zebranymi na nadmorskich plażach :-)


Zobaczcie jak prezentuje się okładka albumu ;-)





































Wnętrze albumu cierpliwie czeka na uzupełnienie fotografiami. Mam zamysł na fajną, humorystyczną "otoczkę" dla każdej z nich. Wspólnie z Rodzinką planujemy dokończyć album w długie jesienne wieczory. Już sobie wyobrażam ile przy tym będzie śmiechu i zabawy a ile przepychanek, które zdjęcia wybrać i jaką nadać im oprawę :-)))


Jestem ciekawa czy, podobnie jak ja, gromadzicie i przechowujecie swoje wspomnienia na klasycznych fotografiach, czy wolicie w formie cyfrowej, zapisane na dyskach komputerów lub w pamięci swoich telefonów?
Dla mnie te klasyczne mają wartość sentymentalną, zdecydowanie preferuję właśnie tę formę wspomnień i dlatego mam w swoim domu dość pokaźną już, kolekcję albumów ;-)))

Jeśli ktoś poszukuje oryginalnego pomysłu na wykonanie bardzo praktycznego w zastosowaniu  albumu z wymiennymi kartami - w ubiegłym roku przygotowałam dla Czytelników kurs krok po kroku - zainteresowanych zapraszam TUTAJ :-)

 Pozostając w nadmorskich klimatach mam jeszcze dla Was zaproszenie do wspólnej zabawy z Art-Piaskownicą - koniecznie zaglądnijcie i zobaczcie co ciekawego przygotowałyśmy dla naszych Czytelników - zachęcamy do uczestnictwa i czekamy na Wasze prace a na najlepsze projekty czekają świetne nagrody ;-)))


http://art-piaskownica.blogspot.com/2019/09/podroze-mae-i-duze-polskie-morze-edycja.html



Buziaki i do zobaczenia wkrótce,

Inka


czwartek, 5 września 2019

Komplet ślubny z liściem paproci


Witajcie Kochani :-)


Nie tak dawno prezentowałam tutaj ręcznie malowaną szkatułkę na obrączki ślubne a dzisiaj, jako że Państwo Młodzi są już po zaślubinach, mogę uchylić rąbka tajemnicy i pokazać kolejne elementy, powstałe do kompletu.

Jak już wcześniej nadmieniłam, barwy i motywy, którymi ozdobiłam kuferki oraz udekorowałam pozostałe części mojego projektu, zostały zaczerpnięte z grafiki umieszczonej przez Młodą Parę na zaproszeniach ślubnych.
Dominowała na nich zieleń z akcentami bieli i złota oraz piękna, soczysta kompozycja, ułożona z liści roślin leśnych.

 
Serdecznie zapraszam do obejrzenia fotek - zamieściłam sporo zbliżeń na poszczególne detale pracy :-)


Ręcznie malowany liść paproci w kolorze złota zdobi zarówno szkatułkę na obrączki jak i duży, pojemny kufer z przeznaczeniem na przechowywanie pamiątek ślubnych.































Wnętrze dużego kufra zostało ozdobione piękną tekturką przedstawiającą Młodą Parę 
oraz bardzo wymowną sentencją :-)))



Świetnym dodatkiem do prezentu była butelka trunku, zaopatrzona w dekoracyjną zawieszkę z  "Poradnikiem małżeńskim" - którego treść należy potraktować na wesoło i z przymrużeniem oka ;-) 
















Powstała również pamiątkowa kartka na życzenia z pudełkiem do kompletu :-)))
 



















I na dzisiaj to już wszystko Kochani - resztę zaprezentuję w dwóch kolejnych odsłonach tego projektu :-)))
 

Dziękuję ślicznie za przemiłe wizyty i komentarze pozostawiane pod moimi pracami, za serdeczne słowa uznania oraz motywację do działania a przede wszystkim za to że jesteście TU i TERAZ :-)))


Zostawiam moc gorących pozdrowień i zapraszam do mnie ponownie.

Do zobaczenia,
Inka


niedziela, 1 września 2019

Ruda kitka - zwiastunka jesieni ;-)

Witajcie Kochani ;-)


Wakacje, wakacje ... i już po - czas laby i odpoczynku większość z nas ma już za sobą.
Młodsze pociechy witają nowy rok szkolny, te trochę starsze jeszcze odpoczywają przez najbliższy miesiąc a my, no cóż nie wiem, jak Wy, ale ja - po zdecydowanie zbyt krótkim urlopie - wracam jutro do pracy. Tak to już jest - wszystko, co dobre i przyjemne, szybko przemija, pozostawiając w naszej pamięci jedynie piękne wspomnienia.

Nastał wrzesień i nie ma co ukrywać - pomalutku i nieśmiało na nasze podwórka zacznie wkradać się jesień. Dni stają się coraz krótsze, wieczory i poranki chłodniejsze. Niedługo będziemy zakładać na siebie grubsze ciuszki i łapać ostatnie, ciepłe promyki słońca a przyroda zacznie przygotowywać się do zimy.
Niektóre gatunki drzew już zmieniają szatę z ciemno zielonej na złotawą a niebawem na rudą lub brązową. Zwierzęta pomału robią zapasy i przygotowują lokum na przetrwanie długiej zimy, ptaki szykują się do odlotów lub są już w "podróży". W sadach, na działkach i w ogrodach trwają jesienne zbiory oraz pierwsze porządki.

Brrrryyy, na samą myśl poczułam niemiły chłód, choć jesień jeszcze toleruję to zimy wprost nie znoszę i najchętniej przespałabym ją jak niedźwiedź, zaszyty gdzieś głęboko w swojej gawrze ;-)

Jednak są wśród nas Osoby, które kochają złotą jesień i białą zimę, które dobrze znoszą chłód oraz krótkie, ponure dni i czują się nie najgorzej nawet wtedy, gdy zmarzną im ręce i nogi.
Trochę im tego zazdroszczę, bo niestety ja zdecydowanie do tej grupy nie należę. W takie dni tracę energię, spowalniam tempo działania, po prostu popadam w jakiś dziwny, zimowy letarg ;-(
Ale, ale ..... już nie marudzę i nie narzekam, przecież na przemijanie pór roku nie mam zupełnie żadnego wpływu, więc siłą rzeczy muszę przyjąć rzeczywistość taką, jaka jest i postarać się na swój sposób do niej dostosować ;-)

Ale jak to zrobić ???  - już mam wypróbowane rozwiązanie ;-)))

W ubiegłym roku wpadłam na pomysł, by zrobić sobie jakiś miły dla oka obrazek, ciepły i przyjemny w odbiorze. Coś w rodzaju pozytywnika służącego jako antidotum na przetrwanie pierwszego uderzenia chłodu.

( Można obejrzeć go tutaj  >>> http://inka-art1.blogspot.com/2018/10/trzy-pory-roku.html )

Postanowiłam, że tym razem pocieszać mnie będzie... Ruda - mała, akwarelowa wiewiórka, której psotny charakterek, wdzięczne, czarne oczy oraz sympatyczny, uśmiechnięty pyszczek mają za zadanie poprawiać mój jesienny nastrój.

I powstała taka oto karteczka :-)))
 




Tło mojej pracy wykonałam ze ścinków papierów scrapowych, pozostałych po wcześniejszych projektach bo bardzo lubię twórczość w duchu recyklingu :-)
Na powstałą kolorową mozaikę nałożyłam strukturę za pomocą maski i pasty modelującej oraz bezbarwnego brokatu.
Żeby dodać więcej energii i wyrazu, wkomponowałam trochę ogrodowego kwiecia, leśnych owoców i grzybów oraz ubarwiłam kartkę w rudo - zielone i pomarańczowe akcenty.
Moja bohaterka o bajkowym wizerunku, przysiadła w centralnej części tego całego jesiennego "bałaganu" i spogląda teraz na mnie swoim zawadiackim wzrokiem a ja zdążyłam już ją polubić :-)

Praca wyszła mi na bogato i bardzo przestrzennie, co fajnie wpływa na wyobraźnię ;-)
Zrobiło się całkiem sympatycznie, ciepło i pozytywnie.

Czy podzielacie moje zdanie?




































A co jeszcze skłoniło mnie do wykonania właśnie takiego jesiennego "pocieszacza"?
To moja ukochana Art-Piaskownica, dzięki której mam szczególną motywację do tworzenia :-)))

Dzisiaj na blogu AP wystartowało kolejne wyzwanie kartkowe - jego tematem jest "Kartka jesienna + ruda kita". Jako gospodyni i prowadząca, zapraszam wszystkich do licznego udziału.


http://art-piaskownica.blogspot.com/2019/09/cards-kartka-jesienna-ruda-kita.htmlhttp://art-piaskownica.blogspot.com/2019/09/cards-kartka-jesienna-ruda-kita.html


W tym miesiącu nasz DT zaproponował bardzo wdzięczny temat. Mamy nadzieję że będziecie się dobrze bawić i stworzycie śliczne karteczki z rudymi kitkami w roli głównej. Czekamy na nie z wielką ciekawością i niecierpliwością.

Po wszelkie wytyczne wyzwaniowe odsyłam Was do Art-Piaskownicy, tam również znajdziecie podpowiedzi inspiracyjne od naszego zespołu :-)))

To jak, Kochani? Dajcie się ponieść jesiennej wyobraźni i do dzieła .....  malujcie, rysujcie, wycinajcie, chlapcie, klejcie, mediujcie, miksujcie i co tam jeszcze chcecie ....  oczywiście dobrze się przy tym bawiąc. Gorąco wszystkich zachęcam do wykonania podobnego pozytywnika dla siebie - na łatwiejsze przetrwanie tegorocznej zimy ;-)))


A teraz żegnam się i zmykam do swoich obowiązków.
Zostawiam słoneczne pozdrowienia ode mnie i od Rudej, życząc Wam miłego tygodnia :-))))
Pa, pa, do następnego spotkania,

Inka



czwartek, 29 sierpnia 2019

Pudełko na obrączki

Witajcie :-)




Dzisiaj pokażę Wam pracę, która stanowi jeden z elementów dość sporego projektu ślubnego, wykonanego na specjalne zamówienie.

Jest to dwudzielna szkatułka na obrączki ślubne. Wieko posiada przestrzenne logo w kolorze złotym, z inicjałami Nowożeńców.
Dorodny liść paproci malowałam ręcznie, wzorując się na roślinach z mojego ogrodu. Wnętrze pudełka zostało w 100% wykonane ręcznie. Podstawki ze specjalnymi nacięciami pod obrączki powstały ze złotego arkusza kartonu od ITD Collection. Ozdobiłam je koronką, perłowymi różyczkami i tutaj również umieściłam pierwsze litery imion Młodej Pary.


















































Praca nad całym projektem była dla mnie niezwykła. Po raz pierwszy zostałam poproszona o ręczne ozdobienie całości zamówienia, nawiązując do wzorów umieszczonych na zaproszeniach ślubnych.
Dzięki temu czuję się bardzo doceniona i zaszczycona. Jestem wdzięczna przede wszystkim za zaufanie, jakim mnie obdarzono, prosząc o wykonanie projektu składającego się z siedmiu różnych elementów. Ale, ale......żeby się zanadto nie zagalopować, na tym muszę dziś zakończyć;-)
Całość zaprezentuję Wam dopiero we wrześniu :-)))



Zostawiam uściski i życzę Wam dużo słonka w te ostatnie wakacyjne dni :-)))

Inka



sobota, 24 sierpnia 2019

I ślubuję Ci miłość...


Witam Was cieplutko :-)



Znowu wracam do ślubnych klimatów, tegoroczny sierpień w mojej pracowni obfituje w prace dedykowane przyszłym Nowożeńcom a na biurku nieustannie dominują ślubne dodatki, papiery o jasnych tonacjach kolorystycznych i romantyczny nastrój ;-). Jest też miejsce dla pastelowych kwiatów, koronek, zwiewnego tiulu, pereł, złota i przeróżnych, błyszczących elementów.
To moje małe królestwo, w którym aktualnie spędzam część urlopu, albowiem twórcza praca jest dla mnie wspaniałym relaksem i odpoczynkiem, idealną odskocznią od problemów dnia codziennego.
Do pełni szczęścia potrzebuję jeszcze filiżanki ulubionej kawy, tabliczki czekolady z orzechami a po skończonej pracy - solidnej porcji ruchu a  tu moim najlepszym kumplem i sprzymierzeńcem okazuje się niezastąpiony....Góral ;-)))  No, no ......oczywiście chodzi o rower górski ;-)))


A teraz zaprezentuję Wam komplet wykonany dla dzisiejszych Szczęśliwców - zgodnie z życzeniem Osoby zamawiającej powstał w wersji skromnej i minimalistycznej.
Szare deski w połączeniu z kwiecistym serduchem i białymi różyczkami niewątpliwie nawiązują do jednego z moich ulubionych stylów.

Choć nie mam zbyt wielu okazji, by tworzyć i prezentować tutaj rustykalne projekty to jednak sama jestem ich zdecydowaną zwolenniczką. Elegancka prostota, swojski klimat, naturalne materiały, umiar w kolorystyce i czytelna aranżacja, bez zbędnych detali - to główne zalety tego stylu.


Mimo chłodnej kolorystyki, praca emanuje ciepłem i miłością.
Czy Wasze odczucia będą podobne? - sprawdźcie, po obejrzeniu zdjęć ;-)))









 

































Kochani, za kilka dni kolejna praca ślubna - tym razem zaprezentuję swój debiut w formie, której nigdy wcześniej nie próbowałam. Myślę że będziecie zaskoczeni - a czym, tego dowiecie się z kolejnego mojego wpisu.
Serdecznie zapraszam ;-)

A teraz żegnam się już z Wami i biegnę do pracowni, w której czeka do skończenia dość duży projekt - oczywiście następny ślubny - nie inaczej :-)))


Zostawiam uściski i słoneczne pozdrowienia dla moich Miłych Gości, życzę cudownego weekendu i do zobaczenia niebawem :-)))

Inka