Witam serdecznie :-)
Dzisiaj chciałabym pokazać projekt ślubny w dość nietypowej odsłonie. Nigdy wcześniej nie miałam okazji tworzyć w stylu art déco a wszystkie dotychczasowe kartki ślubne to pastelowe i ukwiecone prace o romantycznym i delikatnym charakterze.
Tym razem wykonałam komplet bardzo oszczędny w kolorystyce - jak widać na poniższych fotkach występuje tu jedynie złoto i czerń z niewielkim połyskującymi akcentami w postaci kryształowych półperełek i rozetki wypełnionej malutkimi cyrkoniami.
A teraz króciutko o samym stylu:
Mocno zgeometryzowany styl art déco powstał w dwudziestoleciu międzywojennym. Dążył do całkowitej symetrii
oraz harmonii. Ówcześni twórcy nurtu nieustannie poszukiwali piękna w zwykłych
przedmiotach użytkowych. Obcowali z najwyższej jakości materiałami. W większości wykorzystuje się metale szlachetne, drogocenne kamienie, mnóstwo złota oraz
drewno egzotyczne.
Obiekty i przedmioty art déco łatwo rozpoznać po tym, że wyglądają
miejscami jak odcięte od linijki. Kształty kwadratów i trójkątów można
szybko wyszukać w każdej bryle charakterystycznej dla tego stylu.
Ja również starałam się ściśle nawiązać do najistotniejszych cech. Za wzór i pewnego rodzaju inspirację posłużyło mi zaproszenie ślubne, z którego zaczerpnęłam geometrię i kolorystykę.
Zamiast kwiatów - piękna, kryształowa rozeta, zamiast delikatnych koronek - zwiewne pióra - bardzo znamienne dla kobiecej garderoby tamtych czasów ;-)
Elegancja zamknięta w geometrycznej bryle a w samym centrum - obrączki ślubne i data zawarcia związku małżeńskiego - to na kartce. natomiast pudełko zostało przyozdobione imionami Nowożeńców.
Środek karteczki w wersji minimalistycznej - kieszonka na banknoty oraz karnet do umieszczenia życzeń.
Początkowo praca wydawała się łatwym do wykonania tematem, ale przyznam, że gdy doszło do ostatecznego doboru elementów dekoracyjnych, miałam bardzo duży dylemat.
Wykonałam dwie wersje tego projektu - z białymi kwiatami oraz powyższą - z piórami. Z tych dwóch wariantów pierwsza wersja okazała się nietrafiona, natomiast druga zachwyciła moją Klientkę.
Kolejne ciekawe doświadczenie za mną i kolejne wyzwanie, dzięki któremu jestem bogatsza o nowe wrażenia :-))) I choć może nie są to moje najbardziej ulubione klimaty, jestem zadowolona z wykonania tej pracy oraz zaszczycona możliwością zmierzenia się z niełatwym tematem.
A ponieważ tak się złożyło że moja praca idealnie wpisuje się w temat wyzwania, trwającego aktualnie w Szufladzie, postanowiłam spróbować swoich sił ;-)
A Jak się Wam podoba ten ślubny komplecik, Kochani???
Dziękuję za dzisiejsze spotkanie i serdecznie zapraszam na kolejne, w którym zaprezentuję Wam mój debiut w temacie bardzo popularnej i modnej ostatnio formy. A co to będzie, zdradzę już za kilka dni:-)))
Pozdrawiam i do zobaczenia,
Inka
Oryginalna praca, jedyna w swoim rodzaju :) Uwielbiam te Twoje nietuzinkowe prace :)
OdpowiedzUsuńJuż sama kolorystyka jest nieszablonowa dla tematyki ślubnej, a jeszcze dodatkowo ta geometria... A jednak ma swój urok i z pewnością będzie wyróżniać wśród innych życzeń. Nie zetknęłam się do tej pory ze stylem art deco w cardmakingu, więc tym bardziej podziwiam :)
OdpowiedzUsuńBaardzo urokliwa, i szykowna. Jestem nią zachwycona.
OdpowiedzUsuńNo jest oryginalna
OdpowiedzUsuńHalinko, bardzo ładna, ciekawa praca - świetnie oddałaś klimat art deco.
OdpowiedzUsuńUściski.
Inko kochana w Twoim wykonaniu to wszystko zachwyca, bo zawsze świetnie sobie radzisz, a Twoje prace są jedyne w swoim rodzaju! :)) Podoba mi się, ale wolę klasyki ślubne :)) Buziaki!
OdpowiedzUsuńPiękny komplet, bardzo oryginalny i elegancki :)
OdpowiedzUsuńNiezwykła praca w magicznej wręcz kolorystyce... robi wrażenie. Pozdrawiam! ;)
OdpowiedzUsuńSuper praca! Od razu widac ze motyw glowny do art-deco! Super sobie poradzilas!
OdpowiedzUsuńSuper. Inna, nietuzinkowa. Mnie się bardzo podoba :) Pozdrawiam serdecznie Halinko :)
OdpowiedzUsuńPiękna praca, dziękuję za udział w wyzwaniu Szuflady!
OdpowiedzUsuń