Witajcie Kochani ;-)
Wakacje, wakacje ... i już po - czas laby i odpoczynku większość z nas ma już za sobą.
Młodsze pociechy witają nowy rok szkolny, te trochę starsze jeszcze odpoczywają przez najbliższy miesiąc a my, no cóż nie wiem, jak Wy, ale ja - po zdecydowanie zbyt krótkim urlopie - wracam jutro do pracy. Tak to już jest - wszystko, co dobre i przyjemne, szybko przemija, pozostawiając w naszej pamięci jedynie piękne wspomnienia.
Nastał wrzesień i nie ma co ukrywać - pomalutku i nieśmiało na nasze podwórka zacznie wkradać się jesień. Dni stają się coraz krótsze, wieczory i poranki chłodniejsze. Niedługo będziemy zakładać na siebie grubsze ciuszki i łapać ostatnie, ciepłe promyki słońca a przyroda zacznie przygotowywać się do zimy.
Niektóre gatunki drzew już zmieniają szatę z ciemno zielonej na złotawą a niebawem na rudą lub brązową. Zwierzęta pomału robią zapasy i przygotowują lokum na przetrwanie długiej zimy, ptaki szykują się do odlotów lub są już w "podróży". W sadach, na działkach i w ogrodach trwają jesienne zbiory oraz pierwsze porządki.
Brrrryyy, na samą myśl poczułam niemiły chłód, choć jesień jeszcze toleruję to zimy wprost nie znoszę i najchętniej przespałabym ją jak niedźwiedź, zaszyty gdzieś głęboko w swojej gawrze ;-)
Jednak są wśród nas Osoby, które kochają złotą jesień i białą zimę, które dobrze znoszą chłód oraz krótkie, ponure dni i czują się nie najgorzej nawet wtedy, gdy zmarzną im ręce i nogi.
Trochę im tego zazdroszczę, bo niestety ja zdecydowanie do tej grupy nie należę. W takie dni tracę energię, spowalniam tempo działania, po prostu popadam w jakiś dziwny, zimowy letarg ;-(
Ale, ale ..... już nie marudzę i nie narzekam, przecież na przemijanie pór roku nie mam zupełnie żadnego wpływu, więc siłą rzeczy muszę przyjąć rzeczywistość taką, jaka jest i postarać się na swój sposób do niej dostosować ;-)
Ale jak to zrobić ??? - już mam wypróbowane rozwiązanie ;-)))
W ubiegłym roku wpadłam na pomysł, by zrobić sobie jakiś miły dla oka obrazek, ciepły i przyjemny w odbiorze. Coś w rodzaju pozytywnika służącego jako antidotum na przetrwanie pierwszego uderzenia chłodu.
( Można obejrzeć go tutaj >>>
http://inka-art1.blogspot.com/2018/10/trzy-pory-roku.html )
Postanowiłam, że tym razem pocieszać mnie będzie... Ruda - mała, akwarelowa wiewiórka, której psotny charakterek, wdzięczne, czarne oczy oraz sympatyczny, uśmiechnięty pyszczek mają za zadanie poprawiać mój jesienny nastrój.
I powstała taka oto karteczka :-)))
Tło mojej pracy wykonałam ze ścinków papierów scrapowych, pozostałych po
wcześniejszych projektach bo bardzo lubię twórczość w duchu recyklingu
:-)
Na powstałą kolorową mozaikę nałożyłam strukturę za pomocą maski i pasty modelującej oraz bezbarwnego brokatu.
Żeby
dodać więcej energii i wyrazu, wkomponowałam trochę ogrodowego kwiecia,
leśnych owoców i grzybów oraz ubarwiłam kartkę w rudo - zielone i
pomarańczowe akcenty.
Moja bohaterka o bajkowym wizerunku,
przysiadła w centralnej części tego całego jesiennego "bałaganu" i
spogląda teraz na mnie swoim zawadiackim wzrokiem a ja zdążyłam już ją
polubić :-)
Praca wyszła mi na bogato i bardzo przestrzennie, co fajnie wpływa na wyobraźnię ;-)
Zrobiło się całkiem sympatycznie, ciepło i pozytywnie.
Czy podzielacie moje zdanie?
A co jeszcze skłoniło mnie do wykonania właśnie takiego jesiennego "pocieszacza"?
To moja ukochana Art-Piaskownica, dzięki której mam szczególną motywację do tworzenia :-)))
Dzisiaj na blogu AP wystartowało kolejne wyzwanie kartkowe - jego tematem jest "Kartka jesienna + ruda kita". Jako gospodyni i prowadząca, zapraszam wszystkich do licznego udziału.
W tym miesiącu nasz DT zaproponował bardzo wdzięczny temat. Mamy nadzieję że będziecie się dobrze bawić i stworzycie śliczne karteczki z rudymi kitkami w roli głównej. Czekamy na nie z wielką ciekawością i niecierpliwością.
Po wszelkie wytyczne wyzwaniowe odsyłam Was do
Art-Piaskownicy, tam również znajdziecie podpowiedzi inspiracyjne od naszego zespołu :-)))
To jak, Kochani? Dajcie się ponieść jesiennej wyobraźni i do dzieła ..... malujcie, rysujcie, wycinajcie, chlapcie, klejcie, mediujcie, miksujcie i co tam jeszcze chcecie .... oczywiście dobrze się przy tym bawiąc. Gorąco wszystkich zachęcam do wykonania podobnego pozytywnika dla siebie - na łatwiejsze przetrwanie tegorocznej zimy ;-)))
A teraz żegnam się i zmykam do swoich obowiązków.
Zostawiam słoneczne pozdrowienia ode mnie i od Rudej, życząc Wam miłego tygodnia :-))))
Pa, pa, do następnego spotkania,
Inka