sobota, 13 października 2018

Dla Naszej Pani - kartka z sową


Witajcie Kochani :-)


Dzisiaj prezentuję drugą karteczkę z sympatyczną sówką, którą miałam okazję stworzyć dla Pani Wychowawczyni w podziękowaniu za naukę od Dzieci z "Zerówki".
Patrząc na tę pracę od razu wiadomo, że to karteczka od mniejszych dzieci - jest kolorowo, kleksowo - niczym na stolikach po dziecięcych zajęciach plastycznych. Jest też bukiecik jesiennych kwiatów dla Pani, przesympatyczna sówka oraz badzik z matematycznymi równaniami.
W środku, na życzenie Dzieci - została umieszczona Lista obecności - taka, jak w dzienniku - na pamiątkę dla Pani Wychowawczyni oraz piękne życzenia i podziękowania.



Karteczka miała być wręczona wczoraj, mam nadzieję ze się spodobała :-)))





































Pracę posyłam na wyzwania:

- Towarzystwo Dobrej Zabawy -

http://tdz-wyzwaniowo.blogspot.com/2018/09/wyzwanie-dzien-nauczyciela.html



- Scrap'n'skill - Dzień Nauczyciela

https://scrapandskill.blogspot.com/2018/10/wyzwanie-29-dzien-nauczyciela.html


Z okazji jutrzejszego święta życzę wszystkim Nauczycielom, Wychowawcom, Profesorom - aby ich praca dawała jak najlepsze owoce a uczniowie - czerpali z niej jak najwięcej korzyści.

..."Z rąk do rąk podajemy skromnej mądrości dar zwyczajny"...



Pięknego weekendu dla wszystkich, oby ta cudowna, złota, słoneczna jesień cieszyła nas jak najdłużej i inspirowała pięknymi kolorami  :-)))

Uściski i pozdrowienia,
Inka

czwartek, 11 października 2018

Kartka dla Nauczyciela - KURS

Witajcie Kochani :-)

Na blogu Kwiatu Dolnośląskiego w dniu dzisiejszym rusza cykl 
wpisów gościnnych mojego autorstwa, poświęconych szeroko pojętemu
recyklingowi i upcyklingowi czyli
"RECYKLOMANIA"

Będę starała się zachęcić Czytelników bloga do tworzenia
w myśl DIY z wykorzystaniem przedmiotów pochodzących z odzysku.
Jeśli jesteście ciekawi moich pomysłów, zapraszam serdecznie
do śledzenia bloga Kwiatu Dolnośląskiego.
Jeśli jesteście kreatywnie "zakręceni" i lubicie tego rodzaju twórczość,
dołączcie do mnie - z pewnością razem stworzymy coś fajnego:-)
Czekam na Was i liczę na dobrą zabawę!

Dzisiaj pokażę sposób na wykorzystanie ścinków papierów scrapowych
oraz usztywniacza papierowego z opakowania po ciasteczkach,
z których wykonam sympatyczną kartkę dla Nauczyciela :-)





Każdej osobie robiącej scrapowe projekty z wykorzystaniem ozdobnych papierów zostają ścinki, paski i różnego rodzaju papierowe odpady. Ja ich nigdy nie wyrzucam, uważam że z takich resztek można jeszcze stworzyć bardzo kreatywne rzeczy a jednym ze sposobów na ich wykorzystanie jest własnoręczne wykonanie fajnej bazy pod kompozycję do kartki.


ZAPRASZAM  NA  KURS


Potrzebujemy:
- baza kartki 15 x 15 cm oraz kawałek bristolu o wym. 14 x 14 cm,
- ścinki papierów scrapowych w podobnej tonacji kolorystycznej,
- usztywniacz z papieru falistego ( mój został wyjęty z opakowania po markizach),
- para ruchomych oczek, patyczek higieniczny,
- klej, nożyczki, ołówek, linijka,
- dwa ozdobne tagi do uzupełnienia kompozycji.


Pracę zaczynam od przygotowania bazy ze ścinków:


 Przygotowuję ścinki oraz bristol pod papierową mozaikę o wymiarze 14x14 cm.
 Kawałki kolorowych papierów przycinam na paski o szerokości od 0,5 do 1,5 cm,
długość paska pozostawiam,  będę ją regulować już bezpośrednio
przy pracy nad ścinkową mozaiką. 

Kompozycję tworzę doklejając dowolnie poszczególne paski,
staram się by było jak najbardziej rozmaicie - kolory i wzory papierów
powinny przeplatać się w ciekawy sposób. 


Kiedy wypełnię już prawie całą przestrzeń bazy,
pozostają w czterech miejscach małe trójkątne, puste pola,
uzupełniam je odpowiednio przyciętymi kawałkami papierów.
W tym momencie moja mozaika z pasków jest  gotowa :-) 
 Odwracam bazę i od spodniej strony przycinam nożyczkami
wszystkie kawałki papieru wystające poza obrys jej krawędzi .





Tak wygląda gotowe tło, na którym możemy wykonać kompozycję  
Teraz trzeba je obciążyć np. grubą książką i dobrze wysuszyć,
żeby baza nie podgięła się do góry!



W czasie gdy moja baza schnie, ja zrobię sobie  sympatyczną sówkę
z  falistego usztywniacza opakowania po markizach :-) 



 Docinam 3 paski o szerokości ok 7 mm i dwa o szer 2 mm


 Z wąskich pasków ściśle zwijam dwa ślimaczki stroną falistą do wewnątrz
końce smaruję klejem i łączę - tak powstały bazy pod oczy sówki.

 Przygotowuję kawałki papierów scrapowych na podkłady pod zwinięte elementy z pasków.
Z usztywniacza falistego dodatkowo przygotowuję elementy jak na zdjęciu:
czyli dwa skrzydełka, łapki oraz górne elementy wykończeniowe.

Z trzech szerszych pasków zwijam okazałego ślimaka i naklejam na podkład
formując tułów w kształcie grubiutkiej litery "U"



 Do części górnej czyli główki doklejam dwa elementy wykończeniowe,
natomiast cały kształt sowy oklejam dodatkowo przyciętym
paskiem papieru falistego.


 Tułów sowy jest gotowy.


 Teraz pora na dopełnienie całości - doklejam łapki, skrzydełka,
bazy pod oczy a na górę - ruchome gałki oczne.
Z patyczka higienicznego odcinam jedną końcówkę
- to będzie dziób sowy.


 Doklejam owalny brzuszek i dziób. Teraz moja sowa musi trochę podeschnąć.


 Pozbywam się nadmiaru papieru i wycinam sowę po obrysie jej ciała.
Postanowiłam że moja będzie dziewczynką :-) więc dokleiłam jej papierową
kokardkę na czubku głowy.



Wszystkie "recyklingowe" elementy kartki zostały już przygotowane,
zatem czas na próbne ułożenie kompozycji:

 Do gotowej bazy kartki doklejam tło ścinkowe, następnie dwa ozdobne tagi.
Za gałąź, na której przysiadła sówka, posłużył mi ołówek.


 Kompozycję dopełniłam różyczkami zwiniętymi z papierów scrapowych
oraz odręcznie wyciętymi listkami.


 Tak prezentuje się moja recyklingowa bohaterka :-)



A tak - cała praca.
Prawda że jest całkiem sympatyczna :-)

Mam nadzieję że mój patent na wykorzystanie ścinków i papieru falistego
przypadnie Wam do gustu a kurs okaże się przydatny i ciekawy.
A może zachęcicie do wspólnego tworzenia swoje pociechy - to fajna,
kreatywna forma rodzinnego spędzania czasu z dziećmi.

Jeśli wykorzystacie moją propozycję i stworzycie podobną pracę,
 pozostawcie link w komentarzach, chętnie do Was zaglądnę.


Pracę zgłaszam na wyzwania:

- Towarzystwo Dobrej Zabawy
http://tdz-wyzwaniowo.blogspot.com/2018/09/wyzwanie-dzien-nauczyciela.html


- Scrap'n'skill

https://scrapandskill.blogspot.com/2018/10/wyzwanie-29-dzien-nauczyciela.html


I to już wszystko na dzisiaj, na następne spotkanie
w RECYKLOMANII
  zapraszam dokładnie za miesiąc :-)


Pozdrawiam wszystkich Czytelników,
Inka

wtorek, 9 października 2018

Kreatywnie spędzać czas - info!


Witam cieplutko :-)



Zgodnie z zapowiedzią chcę dzisiaj przedstawić moje nowe propozycje kreatywnego spędzania czasu.

Ale zanim to zrobię pragnę skierować do Was gorącą prośbę - taką płynącą prosto z serca.
Nasza blogowa Koleżanka, Basia, obchodzi w tym miesiącu 50-te Urodzinki. Na swoim blogu zaapelowała do wszystkich Znajomych, Przyjaciół i swoich wirtualnych Gości o pomoc w spełnieniu jednego z Jej wielkich marzeń  - "50 kartek na 50 urodziny" :-)
Wszystkie informacje łącznie z adresem do wysyłki znajdziecie na blogu Basi w tym poście:
https://basiapawlak.blogspot.com/2018/09/mam-marzenie.html

Kochani, kto z Was może, zachęcam gorąco - pokażmy Basi że marzenia się spełniają dzięki ludzkiej przyjaźni i dobrej woli :-)))


A teraz o moich nowych pomysłach i kursikach, jakie dla Was szykuję w najbliższym czasie.
Pierwszy projekt to recykling artystyczny i użytkowy.
Nadmieniłam w jednym z moich poprzednich wpisów że zostałam zaproszona na bloga Kwiatu Dolnośląskiego do gościnnych wpisów na temat kreatywnego wykorzystania odpadów oraz przemiany rzeczy codziennego użytku.
Pierwszy odcinek z tego cyklu pojawi się już w najbliższy czwartek a kolejne będą publikowane każdego 11 dnia miesiąca.
Kto z Was lubi tego typu twórczość i chce pobawić się wspólnie ze mną - serdecznie zapraszam na bloga Kwiatu Dolnośląskiego jak również do mnie - wpisy będą publikowane równorzędnie :-)))

Moja druga propozycja to ukłon w Waszą stronę - po ostatnim wpisie dotyczącym wykorzystania techniki Decoupage zostałam poproszona przez kilka Osób o przybliżenie jej tajników.
Bardzo chciałabym spełnić Waszą prośbę i przygotować kilka wskazówek: jak w praktyce wykorzystywać tę technikę, jakie narzędzia, materiały i preparaty są niezbędne na samym początku przygody z decu.
Postanowiłam że przygotuję taki wstępny wpis na 15 października i wtedy poproszę  Osoby zainteresowane o deklarację czy będą chętne na dalszą kontynuację.  


I to byłoby na tyle z moich organizacyjnych informacji, kto chętny na recykling - zapraszam w najbliższy czwartek - mam nadzieję że moja propozycja przypadnie Wam do gustu ;-)))

Cieplutko pomyślcie też o Basi - bardzo proszę :-)))


A teraz zmykam już do swoich zajęć a Wam życzę miłego wieczoru :-)))

Inka







niedziela, 7 października 2018

Z wizytą w ... Hollywood

Witajcie Kochani,


myślę że trudno będzie Wam w to uwierzyć, do mnie też dociera to jakby przez mgłę - ale właśnie poczyniłam pierwsze w swoim życiu LO wykonane na papierze scrapowym :-)))
Choć ta forma oprawy zdjęć czy wyrazu artystycznego jest dość popularna i lubiana w świecie scraperskim, mnie jakoś nigdy specjalnie nie pociągała A jeśli już się na nią skusiłam -w każdym przypadku za bazę do wykonania pracy służyło mi przestrzenne podobrazie.
Zdjęcia wolę gromadzić w albumach albo oprawiać w ramki, jednak dzisiaj nastąpił przełom - w końcu odważyłam się wykonać swój pierwszy papierowy layout.
Inspirację zaczerpnęłam z tematu naszego kolejnego wyzwania w Art-Piaskownicy - z cyklu "Podróże małe i duże" - wybrałyśmy się do Hollywood - największego "zagłębia" filmowego w historii kinematografii światowej.
Ach cóż to za sentymentalna podróż, ile wspomnień, ile pięknych aktorek i przystojnych aktorów przewinęło się przez to miejsce. Zrodziło się tam mnóstwo przyjaźni, romansów, miłości ale i nieszczęśliwych dramatów. Niezliczone rzesze ludzi codziennie pracowały i nadal pracują nad perfekcyjnie zagranymi rolami, idealnie przygotowanymi choreografiami, nad misternie uszytymi kostiumami, nad każdą najmniejszą rzeczą, która składa się na wspaniałe dzieła filmowe. Amerykańska "Fabryka snów" pod Los Angeles zgromadziła wiele aktorskich rodzin, wspaniałych, wybitnych talentów reżyserskich, ludzi z branży ściągających tam niemal z każdego zakątka świata. Trzeba przyznać że jest to niezwykłe miejsce, kontrowersyjne, barwne, ciekawe, tętniące życiem z całą jego pikantną otoczką. To świat gwiazdorskich spotkań nie tylko na Czerwonym Dywanie, to światowa kolebka ekranizacji baśni i bajek, musicali i różnego gatunku filmów od klasyki po fantastykę, tu po raz pierwszy wchodzą na ekrany najsłynniejsze premiery filmowe i kinowe. To również zderzenie kultur, światopoglądów, kontrastowych osobowości i całej burzliwej atmosfery aktorskiego życia, które zachęcamy odwiedzić razem z Art-Piaskownicą.

A teraz czas na moją inspirację - do tego wyzwania przygotowałam wspomniane LO, na którym umieściłam fotki jednej z najsłynniejszych hollywoodzkich  aktorek - Marylin Monroe. Do osobowości MM bardzo pasują energetyczne barwy, dlatego na bazę pod kompozycję wybrałam piękny arkusz w bordowo-czerwonych odcieniach z kolekcji HERITAGE STORIES, pochodzącej od Sponsora naszego wyzwania - Sklepu Craft O'Clock :-)
Cała kolekcja jest wyjątkowo romantyczna, utrzymana w kolorach czerwieni, zieleni i szarości, posiada przepiękne wzory i motywy - dominują różane kwiaty, motyle, stare pismo, nutki i koronki.
Ja jestem zakochana w tych papierkach - myślę że każdy znajdzie w nich coś dla siebie :-)))



A teraz zapraszam do obejrzenia fotek mojego LO :-)




































Mam nadzieję że dacie się zaprosić do udziału w naszym wyzwaniu - temat jest barwny, inspirujący i daje bardzo szerokie pole do działania a u nas można zaprezentować prace przygotowane w każdej technice rękodzielniczej.
To jak Kochani - jesteście gotowi by wyruszyć wspólnie z nami do Hollywood? :-)))

***
I jeszcze przy okazji stworzenia pracy papierowej chciałam Was zaprosić  do zapoznania się z nowym cyklem, który pojawił się we wrześniu na blogu DIY - "Papierowo". Prowadzi go dla Was Ula a ja zachęcam do udziału i do zgłaszania prac wykonanych w różnych technikach z użyciem papieru. Myślę że będzie fajnie i ciekawie, Ula pokazuje w jaki sposób można wykorzystać papier i zrobić z niego piękne prace - są kursiki, z których można czerpać świetne pomysły. Możecie również podpowiedzieć Uli, czego oczekujecie, czego chcielibyście się nauczyć Ja od czasu do czasu postaram się wspierać Ulę i również coś dla Was przygotować. Gorąco zapraszam - nowy odcinek cyklu rusza 10 - tego dnia każdego miesiąca :-)))

I na dzisiaj tyle :-)  życzę wszystkim ciepłej, słonecznej niedzieli i równie pięknego tygodnia oraz serdecznie zapraszam na kolejne spotkanie - przygotuję opisowy post informacyjny na temat moich nowych cyklicznych przedsięwzięć, kierowanych do Osób chcących tworzyć wspólnie ze mną.
Mam nadzieję że się spodobają i będziecie chętnie z nich korzystać :-)))

Ściskam i pozdrawiam gorąco,

Inka


środa, 3 października 2018

Prosto z serca

Witajcie Kochani :-)))



Ostatnio coraz częściej zdarza mi się robić karteczki spersonalizowane zdjęciami Solenizantów.
Dzisiaj chciałabym zaprezentować u siebie na blogu jedną z takich prac, jednak  dbając o prywatność moich Klientów, ich wspólna fotka została delikatnie rozmyta.
Ten komplecik przygotowałam dla Mężczyzny na dziewiętnaste urodziny.


Karteczki w pełni spersonalizowane są bardzo szczególną i bardzo osobistą formą nie tylko samego wręczenia pięknie oprawionych życzeń ale nieraz także podkreślają głębsze i bardziej emocjonalne relacje między ludźmi a jednocześnie stają się sentymentalną pamiątką na kolejne lata życia.

W momencie tworzenia takiej pracy mam zadanie niełatwe, nieraz staję się powierniczką ludzkich emocji a nawet sekretów (bo zdarzają się i takie prace, które mają za zadanie wyrazić uczucia jednej Osoby względem drugiej, choć w realu nie zawsze ta relacja jest tak bardzo oczywista). Obdarzona dużym zaufaniem, staram się sprostać pokładanym we mnie oczekiwaniom i przygotować taką pracę jak najlepiej, uchwycić pewne ważne wątki w jak najlepszym świetle, by obdarowana nią Osoba odczytała dawane jej znaki w sposób odpowiedni.

Niektóre zamówienia są bardzo osobiste, niektóre niosą ze sobą przesłanie albo pocieszenie, niektóre zawierają bardzo ważne informacje, przekazywane w sposób szczególny, czasem uroczysty a czasem tajemniczy i nieoczywisty.

I tak by się może zdawało że zrobić kartkę to przecież takie proste - o nie, Kochani, uwierzcie mi że nieraz nie jest to wcale łatwe zadanie, zwłaszcza jeśli nie zna się Adresata osobiście.
Czasami potrzeba zebrać trochę informacji, niekiedy - odpowiednio wczuć się w sytuację czy relacje międzyludzkie a nieraz - zdać na własną intuicję.
Powiem szczerze - mam lekkiego stresika przy tego typu zleceniach, nie lubię robić prac zachowawczych, szablonowych, nie lubię się asekurować a jednocześnie muszę nadać odpowiedniego charakteru i wkomponować tam uczucia, emocje, przesłanie, czyjeś marzenia lub oczekiwania i zrobić to w sposób artystyczny, szczególny i delikatny.

Czuję się trochę jak psycholog na odległość - z nożyczkami i papierem w ręku.

























Ten komplecik został już wręczony Solenizantowi - bardzo się spodobał a ja w dowód wdzięczności za trafne wyczucie tematu dostałam piękne podziękowania od Zamawiającej :-)))
To szalenie miłe, kiedy dowiaduję się że moja praca sprawiła komuś dużo radości i szczęścia, wtedy i ja czuję się bardzo szczęśliwa.

I taka moja osobista uwaga dla wszystkich Osób zajmujących się rękodziełem:
Twórczość jest darem płynącym prosto z serca, który trzeba szanować i codziennie pielęgnować, wtedy będzie wydawała jak najlepsze owoce :-)))

I tym optymistycznym akcentem i przesłaniem dla Was, kończę dzisiejszy wpis, dziękuję wszystkim moim Gościom za przemiłe słowa pozostawione pod moimi pracami - Kochani dodajecie skrzydeł!!! Dzięki Waszej obecności po prostu chce się tworzyć i pisać - pomimo jesiennego chłodu, ogrzewacie mnie swoimi ciepłymi słowami.
Dziękuję że jesteście tu i teraz :-)))


Pozdrawiam i do następnego spotkania,
Inka



poniedziałek, 1 października 2018

Trzy pory roku

Witam wszystkich cieplutko :-)



Dzisiaj przychodzę do Was z pracą, która w najbliższym czasie będzie dla mnie swego rodzaju "pozytywnikiem" na chłodniejsze i całkiem już zimowe dni.
Ponieważ nie znoszę zimy, jestem totalnym zmarzluchem i tę porę roku najchętniej wykreśliłabym z kalendarza albo przespałabym jak jeż zagrzebany w norce pod stertą liści, ściółki i mchu, doskonale wiem że nadchodząca aura nie będzie dla mnie w żaden sposób przyjazna.
Oprócz ciepłych rękawic, skarpet, czapki i szalika oraz rozgrzewającej herbatki z imbirem i gorącej czekolady, na przetrwanie zimy przygotowałam sobie taki wiosenno - letnio - jesienny obrazek.
Optymistyczny nastrój tej pracy będzie miał za zadanie pokrzepić mnie w momentach złego nastroju lub zimowej chandry.
Umieściłam na nim trochę wiosny pachnącej kwiatami migdałowca i wiśni, kawałek słonecznego lata wypełnionego radosnym śpiewem ptaków i trzepotem skrzydeł kolorowych motyki i odrobinę wczesnej jesieni widocznej w przebarwionych liściach drzew, dojrzałych źdźbłach traw i pomarańczowych owocach miechunki.
Podczas doboru odpowiedniego surowca na moją pracę, natrafiłam na deseczkę z otworem po sęku :-))) - no po prostu super ... byłam tym zachwycona, od razu okazało się że to nie wada lecz doskonały jej atut.
Pomyślałam chwilkę w jaki sposób można by było wykorzystać tak fajnie wykonany przez naturę otwór w desce i wykombinowałam że zrobię z niego wejście do budki dla moich egzotycznych ptaszków.
Domalowałam kontury budki usadowionej na paliku, jej zwieńczenie stanowi wypukły, chropowaty daszek wykonany z pasty strukturalnej. Pod otworem nawierciłam dziurkę i wbiłam kołek rozporowy, by ptaki miały na czym przysiąść zanim wskoczą do swojego domku :-)
Decha zaliczyła jeszcze dwa otworki na wylot i została zawieszona na bardzo grubym, lnianym sznurku zwanym "dredem" :-)























Ciekawa jestem czy taki pozytywnik będzie w stanie poprawić mój nastrój w zimowe długie wieczory i chłodne poranki? Mam nadzieję, że patrząc na niego, przywołam w myślach ciepłe i słoneczne dni z letnim nastrojem w tle. A kiedy powrócą w marzeniach obrazy wypełnione pachnącym kwieciem i ptasimi trelami - poczuję się tak błogo, jak w swoim ogrodzie w majowy poranek.
Ach, rozmarzyłam się troszeczkę - a póki co, za oknami mamy kolorową jesień, więc zapewne już niedługo przetestuję swój pozytywnik i przekonam się czy działa jak należy.

Dzisiejsza praca inspiruje także w wyzwaniu na blogu DIY - Zrób to sam, na które chcę Was serdecznie zaprosić - w tym miesiącu bawimy się kolorami jesieni :-))) Temat idealny i bardzo aktualny, przeznaczony dla Osób tworzących w różnych technikach, mam nadzieję że chętnie podejmiecie wyzwanie, dołączycie do nas i dacie się ponieść jesiennej fantazji :-)))


Kochani, a teraz już pora na rozstanie, żegnam się z Wami cieplutko, życzę dużo słonka i pięknej pogody, oby aura jak najdłużej zechciała być dla nas przychylną a piękna, złota jesień napełniała nas optymizmem :-)))

Do zobaczenia za kilka dni, pozdrawiam.

Inka